Specjalnie dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy 23 okrążenia wokół jeziora Jelonek wykonali gnieźnieńscy biegacze. To dystans około 40 km i każdy biegł tyle ile mógł. Niektórzy robili tylko po kilka okrążeń, inni wytrzymali cały dystans. Biegacze nie skarżyli się na silny wiatr, wystarczyło im to że nie padało. Każdy kto włączał się do biegu wrzucał datek do puszki wolontariusza.
Wolontariuszy można było spotkać także przed kościołami, gdzie również dostawiali pieniądze od osób idących do kościoła na mszę. W niektórych kościołach na mszach księża przypominali zasługi Caritas w pomocy charytatywnej. 170 wolontariuszy zbierało pieniądze na gnieźnieńskich ulicach. W Centrum Kultury wyznaczono do tego jedno z pomieszczeń, które jest pilnowane przez ochroniarzy. W środku zawartość puszek liczy kilkanaście osób.
Do puszek wolontariuszy prócz monet i banknotów trafiły też pamiątkowe medale czy monety z okresu PRL-u które mogą bardziej zainteresować kolekcjonerów. Są też zagraniczne pieniądze, brytyjskie funty, czeskie korony, czy banknoty z Bułgarii i Chorwacji. - 23 finał WOŚP w Gnieźnie przebiegał spokojnie - zapewnia szef sztabu Rafał Popek. - Wolontariusze byli bezpieczni dzięki policji, która przeprowadziła wcześniej dla wolontariuszy szkolenia, jak unikać zagrożenia. Na ulicach było też więcej patroli. Ludzie chętnie dawali pieniądze, choć zauważalny jest też czarny PR robiony orkiestrze. Te puszki nie są tak wypełnione jak mogłyby być. Choć to nie oznacza że pieniędzy będzie mniej. czekamy jeszcze na zakończenie aukcji na żywo i w serwisach aukcyjnych.
Oddział geriatryczny wojewódzkiego szpitala w Gnieźnie w 2013 roku dostał od WOŚP bardzo poważne wsparcie w sprzęcie warte pół miliona złotych.