20 lat Straży Miejskiej Miasta Poznania
"Kurier Poznański" z czerwca 1928 roku donosił: "...23 czerwca, krótko po godz. 16 z lotniska w Ławicy wystartowali na aparacie "Potez" z 3. pułku lotn. plutonowy - pilot Stanisław Przybylski i mechanik kapral Józef Wojciechowski. Wskutek nagłego defektu motoru musieli oni lądować nad lasem pod Stęszewem, w pobliżu leśniczówki Łódź. Obaj lotnicy odnieśli śmiertelne obrażenia. Trzy dni po wypadku lotników pochowano na cmentarzu wojskowym na Cytadeli..." Olbrzymie tłumy, uczestniczące w pogrzebie i żałosne zawodzenie matek tragicznie zmarłych żołnierzy, czyniły wrażenie przejmujące - pisała prasa. O miejscu wypadku na kilkadziesiąt lat zapomniano.
Na uroczystości w Łodzi stawiła się licznie rodzina Stanisława Przybylskiego. Nie pojawił się nikt z rodziny drugiego tragicznie zmarłego lotnika - Józefa Wojciechowskiego. Nie wiadomo skąd pochodził, czy miał dzieci, czy ktoś żyje z jego bliskich. Autor kapliczki Roman Czeski liczy na to, że czas przyniesie odpowiedzi na te pytania. Najważniejsze jednak - zaznacza - by wokół kapliczki pojawiały się kolejne polne kamyki świadczące o ludzkiej pamięci.