Urzędnicy na razie nie myślą o eksmisji lokatorów. - Czekamy. Wiemy, że dla tych ludzi kosztem utrzymania nie jest tylko czynsz, ale przede wszystkim zapłata za prąd. Ważne jest dla nas, że w kontenerach nie zanotowaliśmy żadnego incydentu, tzn. że osoby przeniesione tam nie przyniosły ze sobą złych nawyków z poprzedniego miejsca zamieszkania - mówi dyrektor Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych Jarosław Pucek.
W kontenerach jest ogrzewanie elektryczne. Według szacunków miasta, zimowe rachunki za prąd mogą wynosić nawet 600 złotych na dwa miesiące. Nie wiadomo, czy lokatorzy zapłacili już jakikolwiek rachunek.