Rodzice myślą, że dziecko "grzecznie" siedzące przed komputerem jest bezpieczne. Nie rozbije przecież głowy o krawężnik, nie zostanie pobite czy okradzione. - Ale nawet zwykłe przesiadywanie przed komputerem może szybko zamienić się w uzależnienie - ostrzega Joanna Kęcińska z Wydziału Prewencji KMP w Poznaniu. W internecie pojawiają się coraz to nowe zagrożenia. To nie tylko nadużywanie, wielogodzinne siedzenie w internecie, ale i spotkania z cyberprzestępczością np. cyberprostytucją. 7 procent dzieci deklaruje, że ich rodzice nie wiedzą nic, co robią przy komputerze.
Zagrożenia czyhają w internecie i na ulice. Młodzi sięgają po chemiczne wspomagacze. - Dopalaczami interesują się coraz młodsi. Dopalacze są dostępne i interesują młodych, niezależnie od statusu społecznego - ostrzega dr Dorota Klimaszyk z oddziału toksykologii szpitala im. F. Raszei w Poznaniu.
Dlaczego młodzi ludzie sięgają po niebezpieczne środki chemiczne? Czy to klątwa dzisiejszych czasów przepełnionych z jednej strony beztroską, coraz lepszą sytuacją materialną rodziców czy może właśnie brakiem uczenia młodych ludzi odpowiedzialności za swój los?
Adam Choma, dominikanin, podkreśla, że w wakacje rośnie aktywność różnego rodzaju sekt. Jak działa sekta, kogo wybiera, co rodzice mają zrobić? Sekty, grupy religijne są aktywne i wciąż powstają nowe, trzeba być uważnym - mówi dominikanin.
Czy coś w rodzaju cenzury prewencyjnej jest skuteczne? Jakie mają Państwo doświadczenie ze swoimi pociechami? Gdzie jest granica zaufania? Czy można dziecku ufać bezgranicznie?
Krzysztof Kaźmierowski, terapeuta uzależnień z poradni Monar, mówi, że dla rodziców powinna być najważniejsza rozmowa z dzieckiem. Czasem sami rodzice przyczyniają się problemów swoich dzieci. Zdaniem terapeuty w uzależnieniach nie ma rozróżnienia czy to komputer, telefon czy "tylko" telewizor. Reakcja na odłączenie zawsze taka sama - jest to złość, wybuchy agresji. Rodzice i szkoła nie wiedzą jak się w takiej sytuacji zachować.
"Szlaban" na telewizor, "szlaban" na wychodzenie z domu - tak się mówiło kiedyś czy dziś też to skutkuje?