Sprawa razem z odsetkami dotyczy prawie 30 milionów złotych. Miasto wystawiło nakaz zapłaty. Firma budowlana się sprzeciwiła. Sprawa trafiła do sądu i utknęła w martwym punkcie.
Sprawa odsetek, które zdaniem miejskich prawników należą się Poznaniowi została odroczona do listopada, a wysokość odszkodowania, które miasto powinno otrzymać z powrotem musi być od początku ustalona.
Sprawa toczy się w sądzie od roku. Nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie miała się zakończyć. O komentarz w sprawie zwrotu odszkodowania i odsetek nasza reporterka poprosiła również przedstawicieli firmy deweloperskiej. Niestety okazało się, że pełnomocnik przebywa na zwolnieniu lekarskim.
Anna Skoczek/mk/int