Największe miejskie kąpielisko od tygodnia jest zamknięte. Na nad jeziorem, gdzie zwykle jest kilkaset osób, dziś wypoczywa zaledwie garstka najwytrwalszych plażowiczów. Ludzie narzekają, że nie mogą się kąpać, ale do wody boją się wchodzić. Przy budce ratownika wywieszona jest czerwona flaga oznaczająca zakaz kąpieli.
Jednak władze miasta wydały wojnę sinicom. Od kilku dni po jeziorze pływa motorówka z aeratorem, który napowietrza wodę. - Chcemy natlenić wodę. Dzięki temu zagrożenie sinicami ma zniknąć - mówi rzecznik urzędu miejskiego Anna Dzionek. Sanepid codziennie bada wodę i obiecuje że prawdopodobnie już w najbliższych dniach w Winiarach będzie się można znów kąpać.