Jeszcze na początku tego tygodnia sytuacja była dramatyczna. Leków zaczęło brakować w całej Polsce. Ich producent miał problemy z linią technologiczną w Austrii. Wielkopolskie Centrum Onkologii zaczęło szukać leków na własną rękę i kupiło je po dużo wyższych cenach. Teraz dyrekcja szpitala zastanawia się, kto zwróci różnicę między ceną zakontraktowaną przez NFZ, a rzeczywistą.
Podobna sytuacja jest w szpitalu Klinicznym imienia Przemienienia Pańskiego. Tam leków także wystarczy na około miesiąca. Ministerstwo zdrowia informuje, że leki, których brakowało w ostatnich dniach, są już w dwóch hurtowniach. Ich transport dotarł do Polski w nocy.