W stolicy Wielkopolski ma zacząć działać aplikacja Uber, za pomocą której będzie można zamawiać usługi transportowe od kierowców zarejestrowanych na specjalnej platformie. Już rozpoczęły się poszukiwania taksówkarzy chętnych do świadczenia usług w ten sposób. Czy zyskają pasażerowie, którzy dostaną wyższą jakość usług taksówkowych?
Jeśli nie tramwaj, nie autobus, nie własne auto - to jak dojechać do celu? Można wsiąść na rower, można też zadzwonić po taksówkę. I o tej formie komunikacji publicznej dziś porozmawiamy, bo pojawia się na rynku usług pojawia się konkurencja. Czy jest potrzebna? W stolicy Wielkopolski ma zacząć działać aplikacja Uber.
Dzięki tej aplikacji można będzie zamawiać usługi transportowe od kierowców zarejestrowanych na specjalnej platformie. Już rozpoczęły się poszukiwania kierowców, którzy chcieliby świadczyć za jej pośrednictwem usługi przewozowe. Za pomocą aplikacji, zamawiający kurs czyli klient zaznacza na mapie miejsce, gdzie ma dojechać kierowca i dostaje zwrotną informację, ile czasu musi poczekać na przyjazd - zamawiający otrzymuje też profil kierowcy, który zdecydował się na kurs.
Na razie przedstawiciela Ubera nie chcą o wejściu na poznański rynek powiedzieć nic więcej, więc czy poznańscy taksówkarze powinni się martwić i myśleć, co zrobić by na ich wejściu nie stracić? Co powinni zrobić w obliczu nadchodzącej konkurencji? Być może korporacje taksówkowe będą musiały łączyć siły i inwestować.
Jak dodaje Hubert Igliński z Uniwersytetu Ekonomicznego - brakuje pomysłu miasta na lepsze wykorzystanie taksówek i osadzenie ich w szerszym, komunikacyjnym kontekście. Z drugiej jednak strony trzeba przyznać, że i tak jest lepiej jeśli chodzi o taksówki niż chociażby w latach dziewięćdziesiątych.
Jak oceniamy poziom usług taksówkarskich w Poznaniu? Czy kierowcy przechodzący do Ubera podniosą jakość usług? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.