Przypomnijmy: od czerwca przyszłego roku osoby chcące jechać taniej niż pociągami Intercity będą musiały przesiąść się w Lesznie – z Kolei Wielkopolskich na skład Kolei Dolnośląskich. Decyzja dolnośląskiego urzędu marszałkowskiego wywołała sprzeciw samorządowców i związków zawodowych, jednak Piotr Malepszak nie podziela ich obaw.
Korzystający z przewoźników regionalnych poruszają się zasadniczo między Poznaniem, Lesznem i Rawiczem albo od strony Wrocławia między Wrocławiem i Rawiczem. Tutaj dla pasażerów nie będzie uszczerbku, bo my będziemy mieli ponad 60 pociągów dobowo łączących te miasta w obydwu kierunkach
- mówi minister.
Jeśli stanowisko marszałka Dolnego Śląska się nie zmieni, od czerwca w rozkładzie pozostanie tylko jedno bezpośrednie połączenie Polregio: „Kamieńczyk” z Poznania do Szklarskiej Poręby przez Leszno i Wrocław.