Przez całe lata nikt nie słyszał o szkole w Sokółkach pod Koninem. Jednak kiedy zaczęła nią kierować nowa dyrektorka rozpętało się prawdziwe piekło. Kontrole z kuratorium, Państwowej Inspekcji Pracy, policja... Pracujący tam nauczyciele podzielili się na dwa obozy - jeden broniący dyrektorki, drugi domagający się jej odwołania. Ten trwający od kilku miesięcy konflikt odbija się na rodzicach i dzieciach.