Ciepły posiłek potrzebujący mogą zjeść tam codziennie, jednak przy okazji Świąt Wielkanocnych do jadłodajni ustawiają się długie kolejki. Dziś mogło tam być nawet 200 ludzi. Siostry musiały wpuszczać ich do środka mniejszymi grupami.
Bezdomni znają się nawzajem właśnie z wizyt u Sióstr Albertynek. Dziś - przed wejściem na wspólny posiłek - składali sobie życzenia.
Samotnym, bezdomnym i potrzebującym pomagają też siostry Elżbietanki przy ulicy Łąkowej w Poznaniu. Siostry z obu zakonów stale czekają na pomoc sponsorów, którzy zechcieliby wspomóc je finansowo albo przez podarowanie żywności, którą będą mogły rozdać potrzebującym.
Maciej Kluczka/PMac/szym