Wypadek podczas wycinki drzew. 35-latek ciężko ranny
Zdaniem prezesa Wielkopolskiej Izby Rolniczej o wecie zadecydowały głosy z województw o sporym rozdrobnieniu ziemi - podkarpackiego i małopolskiego. "Nadal jednak będziemy zabiegać o zdefiniowanie aktywnego rolnika" - zapewnia Mieczysław Łuczak.
Decyzja prezydenta była nie do końca przemyślana, niemniej jednak taką decyzję pan prezydent podjął. My jako samorząd rolniczy będziemy nadal inicjatorami, żeby w Polsce pokusić się o zdefiniowanie prawdziwego rolnika, który utrzymuje się z gospodarstwa rolnego, spogląda w przyszłość, jeśli chodzi o prowadzenie gospodarstwa
- mówi Łuczak.
W uzasadnieniu weta prezydent stwierdził, że "przepisy premiują wielkie podmioty, a od małych rolników wymagają udowadniania swojej aktywności poprzez skomplikowaną biurokrację".
Właściciele małych gospodarstw do 10 hektarów rzeczywiście mieli udowadniać ponoszone koszty działalności rolniczej. Do projektu wprowadzono jednak w tej kwestii vacatio legis - zaznacza prezes Mieczysław Łuczak.
W całym kraju wielu rolników uprawia dzierżawioną ziemie, a dopłaty unijne trafiają do właścicieli gruntów. W ostatnich dekadach liczba realnie żyjących z rolnictwa znacząco spadła, a dawniej mniejsze gospodarstwa - funkcjonują teraz jedynie na papierze.