"2022 to był najtrudniejszy rok dla Polski, ale poradziliśmy sobie z nim nieźle" - ocenia minister ds. europejskich Szymon Szynkowski vel Sęk. W ocenie parlamentarzysty Prawa i Sprawiedliwości, w perspektywie ostatnich kilkunastu lat, tak trudnego roku nie było. Jak podkreśla nie tylko dla jego formacji politycznej, ale całego kraju.
"Nie wyszliśmy jeszcze na dobre ze skutków pandemii koronawirusa, a agresja rosyjska na Ukrainę zmieniła cały kontekst geopolityczny, który sprawił, że cała Europa mierzy się pod koniec roku z kryzysem energetycznym i ekonomicznym" - mówi Radiu Poznań Szymon Szynkowski vel Sęk.
To był rok bardzo, bardzo wielu wyzwań, ale trzeba powiedzieć, że Polska, Polacy i polski rząd poradzili sobie całkiem dobrze. Myślę, że w pamięci wielu osób na całym świecie zapisze się postawa Polaków, którzy witali w swoich domach i na różne sposoby wspierali Ukraińców uciekających przed wojną. Nie spotkałem się z tak wieloma ciepłymi słowami pod adresem Polski i Polaków przez chyba całe swoje życie, jak w ostatnich miesiącach, odwiedzając różne stolice
- mówi Szynkowski vel Sęk.
Szymon Szynkowski vel Sęk, oceniając rok 2022 powiedział, że był to czas przełomowy w kontekście decyzji dotyczących modernizacji polskiej armii.
Geopolityka przyspieszyła proces, który rozpoczęliśmy kilka lat temu zwiększania nakładów finansowych na zbrojenia - w przyszłym roku przekroczą one 100 miliardów złotych
- dodał minister.
Szynkowski vel Sęk ocenia, że rok 2023 będzie odpowiedzią na test, jaki przechodzi cała Europa i znaczna część świata, wymuszony kryzysem po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Polityk ma nadzieję, że przyszły rok będzie lepszy, niż 2022, a także, że będzie rokiem kontynuacji ukraińskiej ofensywy, która doprowadzi do zwycięstwa Kijowa nad najeźdźcą.
"Polska będzie mierzyć się z tymi samymi wyzwaniami, co cała Europa, ale będzie to też dla nas rok wyborczy" - mówi Szynkowski vel Sęk.
Będzie to rok, w którym obywatele odpowiedzą, czy Zjednoczona Prawica była dobrym rządem i na te spokojniejsze czasy, kiedy jeszcze po 2015 roku porządkowała państwo po Platformie Obywatelskiej, ale we w miarę spokojnych okolicznościach i dobrym rządem, jak sądzę, bo to był prawdziwy test i sprawdzian dla rządu, po roku 2020, czyli najpierw pandemia koronawirusa i rosyjska agresja na Ukrainę - dwa zupełnie niespotykane w ostatnich kilkudziesięciu latach kryzysy spotykające Polskę
- mówi minister.
"Liczę na to, że w 2023 roku Polacy docenią, że rząd dobrze sobie z tymi wyzwaniami poradził, bo to jest dobry rząd na trudne czasy" - powiedział Szynkowski vel Sęk i dodał, że nic nie wskazuje, żeby najbliższe lata w kontekście geopolitycznym i gospodarczym miały być latami łatwymi.
"Kluczowy dla polityki w 2022 roku był wybuch wojny na Ukrainie" - mówi poseł PO z okręgu pilskiego, Jakub Rutnicki. Dodaje, że za duży sukces polskiej klasy politycznej uważa fakt, że wszyscy mówili jednym głosem o konieczności wspierania Ukrainy.
Rutnicki słowa uznania kieruje do polskiego społeczeństwa, które, jego zdaniem, "pokazało całemu światu, że nie należy kalkulować, tylko w momencie próby, gdy nasi sąsiedzi potrzebują pomocy, to po prostu zdaliśmy egzamin".
"Polska pokazała Europie i światu, jak należy postępować" - mówi Radiu Poznań Jakub Rutnicki.
Polska pokazała, kto jest wrogiem, a wrogiem jest Rosja. Komu trzeba pomagać? Trzeba pomagać Ukrainie. Myślę, że cała klasa polityczna i my, jako Koalicja Obywatelska, Platforma Obywatelska, mówimy jednym głosem, że trzeba maksymalnie, militarnie, społecznie wspierać Ukrainę i głośno trzeba mówić, że Rosja jest agresorem i cały świat musi być jednością i myślę, że to pokazaliśmy, z czego jestem dumny
- mówi poseł.
Za polityczny sukces swojej formacji poseł Rutnicki wskazuje, że na arenie wewnętrznej podkreślili znaczenie kwestii europejskich i funduszy unijnych.
Ubolewam, że mimo naszych zabiegów w tej kwestii, ta sprawa nie została do końca załatwiona
- mówi Rutnicki.
Jakub Rutnicki podkreśla, że w 2023 roku Platforma Obywatelska będzie chciała przygotować dobry program i rozwiązania, które będą służyć ludziom. W ocenie polityka państwo polskie momentami nie działało w momentach kryzysu, jak na przykład podczas pandemii.
PO będzie pokazywała nadużycia władzy i dobre rozwiązania. Będziemy ciężko pracować, żeby zasłużyć na głosy wyborców i wygrać wybory jesienią 2023 roku
- podsumował Jakub Rutnicki.
"To był wyjątkowo trudny rok dla polskiego społeczeństwa, ale też dla Europy i świata" - mówi poznańska posłanka Lewicy, Katarzyna Kretkowska.
Powodem takiej oceny kończącego się roku jest według parlamentarzystki wojna na Ukrainie i wywołana nią inflacja. Posłanka podkreśla, że jednym z sukcesów tego roku jest fakt, że Ukraina nie uległa rosyjskiemu terroryzmowi i dzielnie się broni.
"To zasługa całego polskiego społeczeństwa, że pomagało uchodźcom" - mówi Radiu Poznań Katarzyna Kretkowska . I dodaje, że "zasługą polskiego rządu jest to, że się do tej pomocy włączył i że był ambasadorem sprawy ukraińskiej na arenie międzynarodowej".
W ten rok wychodziliśmy finansowo, gospodarczo z pandemii i kłopotów z nią związanych. Niestety tutaj rząd nie stanął na wysokości zadania, nie pohamował galopującej inflacji na czas. To, o co zabiegamy, jako Lewica, to podniesienie płac, także w sferze budżetowej, nauczycieli, przynajmniej o poziom inflacji
- mówi posłanka.
Katarzyna Kretkowska ma nadzieję, że 2023 będzie zdecydowanie lepszy od mijającego roku. Zapowiada, że Lewica będzie starała się o wygraną w wyborach, po której przegłosuje w Sejmie wszystkie projekty ustaw, które dotychczas zgłosiła, a ma być ich aż 300.