W 2024 roku w Polsce była jedna gmina, w której statystycznie nie było żadnego pożaru - to Rozdrażew w powiecie krotoszyńskim. W większości pozostałych gmin naszego regionu odnotowano nie więcej niż 3-4 zdarzenia ogniowe na tysiąc mieszkańców. Jeśli w tym kontekście możemy w ogóle mówić o gorszej sytuacji, to mieliśmy z nią do czynienia na północy Wielkopolski. W kilku sąsiadujących ze sobą gminach: Czarnków, Lubasz, Obrzycko, Ujście, Wągrowiec, Ryczywół pożarów było od 3 w Chodzieży do 6 w Ryczywole.Na południu Wielkopolski jedynie w Kołaczkowie, Dominowie i Nekli było podobnie.
Natomiast już na pierwszy rzut oka Wielkopolska wygląda na mapie jak wielka jasna plama. Jedynie Małopolska i - trochę - Podkarpacie mają podobne wyniki. Gdzie było najgorzej? Aż 17 pożarów gasili strażacy z liczącej półtora tysiąca mieszkańców gminy Krotoszyce na Dolnym Śląsku. Jeśli chodzi o większy obszar, to nie jest dobrze w Świętokrzyskiem, gdzie w większości gmin pożarów było od 6 do 10 na tysiąc mieszkańców.
Warto zauważyć, że stosunkowo dobra sytuacja pożarowa Wielkopolski w 2024 roku to powrót do roku 2022. W 2023 roku w nasz region także się wyróżniał na plus, ale różnica nie była już tak wyraźna.