Nowy oddział w Pile. Leczenie onkologiczne dostępne na miejscu
Strach przed migracją to jest nic innego jak podsycanie takich podziałów społecznych. My bez migrantów, bez osób z Ukrainy, które do nas dotarły przymusowo po wybuchu wojny, nie funkcjonowalibyśmy dzisiaj ani jako region, ani jako kraj
- komentowała Paulina Stochniałek.
- Nie są to manifestacje przeciwko obcokrajowcom - podkreślał Adam Bogrycewicz z Prawa i Sprawiedliwości.
Jedną sprawą jest nielegalna imigracja, której my się sprzeciwiamy i sprzeciwiamy się cały czas konsekwetnie, od wielu lat i wyrazem jest też referendum i akcja referendalna, którą Prawo i Sprawiedliwość organizuje, a czym innym jest legalna imigracja, zarobkowa
- zauważył.
Barbara Ziemska z Konfederacji podkreślała, że jej ugrupowanie sprzeciwia się na taką skalę imigracji zarówno legalnej, jak i nielegalnej.
Te przypadki, o których ostatnio słyszeliśmy, których mamy coraz więcej, to są często przypadki, mówię o tych brutalnych morderstwach, o tych napadach, np. Klaudii z Torunia, która została brutalnie zamordowana i zgwałcona przez imigranta, który przybył tutaj legalnie
- zaznaczyła.
Łukasz Garczewski z Partii Razem stwierdził, że budowanie nienawiści i strachu przed osobami z innych krajów przeradza się w ksenofobię.
- Strach przed innością nie zatrzyma się na tym, że ktoś ma inną narodowość - dodał Łukasz Garczewski.
W zeszłym tygodniu w Polsce pobito osobę z niepełnosprawnością w autobusie. Będzie tak, że każdy, który będzie inny, a ja akurat jestem osobą z niepełnosprawnością, więc tego się boję, że to, co państwo nakręcacie, odbije się na innych ludziach i nie dacie rady tego zatrzymać
- stwierdził.
Agnieszka Wiśniewska z Polski 2050 pytała, gdzie w 2022 roku byli przedstawiciele Konfederacji.
Rok 2022 to był rok najliczniejszej imigracji. Nie było wtedy Konfederacji na ulicach, oni wtedy nie protestowali
- mówiła na naszej antenie przedstawicielka ugrupowania Szymona Hołowni.