Reporterzy ustalili, że zagraniczna firma DMG MORI, będąca właścicielem dawnych zakładów Famot z Pleszewa, obchodziła przepisy uniemożliwiające sprzedaż obrabiarek CNC do Rosji. Takie maszyny to produkty podwójnego zastosowania, które mogą być stosowane zarówno w produkcji cywilnej, jak i wojskowej.
Żeby to udowodnić, dziennikarze stworzyli fikcyjną spółkę, której zależało na sprowadzeniu nowych urządzeń do państwa-agresora. Po skontaktowaniu się z tureckim pośrednikiem jego przedstawiciel zaproponował zakup obrabiarki wyprodukowanej w Pleszewie. Autorzy zaznaczają, że choć maszyny formalnie nie były eksportowane do Rosji, to ostatecznie tam były wykorzystywane.
Cały materiał frontstory.pl do przeczytania tutaj.
Głos zabrał szef Koalicji Obywatelskiej w Wielkopolsce, Jarosław Urbaniak, poseł z okręgu obejmującego Pleszew. Jego zdaniem omijanie sankcji w taki sposób jest przerażające:
Jeżeli ktoś w Polsce, polski przedsiębiorca dopuścił się do tego, że omijając sankcje polskie i europejskie sprzedawał jakieś maszyny do Rosji - to najwyższy wymiar kary jaki jest możliwy w takim przypadku. To jest działanie antypolskie
– komentuje Jarosław Urbaniak.
W odpowiedzi na prośbę o komentarz przesłaną przez Frontstory.pl, przedstawiciel DMG MORI przekonuje, że firma "bez wyjątku przestrzegała przepisów dotyczących kontroli eksportu". Nie może jednak wykluczyć, że "osoby trzecie mogły nabyć maszyny i nielegalnie je wyeksportować dalej".