Ekipy energetyczne już pracują w terenie - powiedział nam Mateusz Gościniak z Enei Operator.
- Trudno tu powiedzieć jednoznacznie, jaki jest najgorszy obszar, ponieważ około 5-6 tysięcy awarii mamy w rejonach Chodzieży, Piły, Szamotuł. Tutaj to się tak równomiernie rozkłada. Jeżeli chodzi o Poznań i okolice, to tutaj w tej chwili nie mamy większych problemów, jeżeli chodzi o poważniejsze awarie energetyczne na naszej sieci. W tej chwili główną przyczyną jest ciężki, padający śnieg - dodaje Mateusz Gościniak.
W południowej Wielkopolsce zasilania nie mają mieszkańcy gmin Opatówek, Szczytniki, Godziesze Wielkie, Lisków i Koźminek w powiecie kaliskim, prądu nie ma też w Raszkowie w powiecie ostrowskim oraz w okolicach Jarocina. Intensywne opady uniemożliwiają dotarcie do wielu miejsc. Na drogach jest bardzo ślisko.
Sytuacja może się jeszcze pogorszyć, bo podmuchy wiatru będą większe - zwłaszcza na południu Wielkopolski. Najgorzej ma być późnym wieczorem i w nocy. Ma wiać nawet do 110 km/h.