Uprawomocnił się wyrok, który zapadł w Sądzie Rejonowym w Poznaniu 14 października 2016 r. To jeden z najwyższych wyroków za znęcanie nad zwierzętami w Polsce - mówi adwokat Marta Potocka, pełnomocniczka oskarżyciela posiłkowego Fundacji MondoCane.
Zdarzenie miało miejsce 18 kwietnia. Nowotomyska komenda policji została powiadomiona, o tym, że w Starym Tomyślu młody mężczyzna próbuje zabić swojego psa. Przybyli na miejsce funkcjonariusze zauważyli mocno zakrwawionego, leżącego przy budzie mieszańca. Obok siedział 32-letni sprawca.
Policjanci ustalili, że Tomasz N. bez powodu zadał Neronowi dwa silne uderzenia obuchem siekiery w głowę powodując liczne złamania kości czołowej oraz uszkodzenie pierwszego kręgu szyjnego. Sprawca w chwili zatrzymania miał 2,5 promila alkoholu w organizmie.
- To kolejny wyrok w ostatnim czasie, który pokazuje, że wymiar sprawiedliwości zaczął realnie i dotkliwie karać sprawców - mówi adwokat Marta Potocka. - To nie są już kary w zawieszeniu czy grzywna, które w życiu codziennym sprawców nic nie zmieniały. Rok i osiem miesięcy bezwzględnej kary pozbawienia wolności da sygnał sprawcom tych przestępstw, że skończył się proceder bezkarnego znęcania się nad zwierzętami. Nie tylko społeczeństwo, ale i organy ścigania, a w ostateczności sądy wydające wyroki, mówią wyraźne "nie" - dodaje mecenas Potocka.
Uratowany Neron, który nazywa się teraz Czaruś jest pod troskliwą opieką Fundacji Mondo Cane, która szuka dla niego domu.
Wanda Wasilewska/szym