NA ANTENIE: VALERIE/AMY WINEHOUSE, MARK RONSON
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Wójciak o papieżu - sprawa ponownie umorzona

Publikacja: 19.11.2015 g.11:24  Aktualizacja: 19.11.2015 g.11:31
Poznań
Pierwsza poprawka do amerykańskiej konstytucji zdecydowała o rozstrzygnięciu poznańskiej prokuratury.
Ewa Wójciak - nagana - Aleksandra Włodarczyk
/ Fot. Aleksandra Włodarczyk

Spis treści:

    Śledczy po raz drugi umorzyli sprawę kontrowersyjnego wpisu Ewy Wójciak. Dwa lata temu ówczesna dyrektor Teatru Ósmego Dnia wulgarnie skomentowała wybór nowego papieża. Zdaniem poznańskiej prokuratury nie doszło do obrazy głowy innego państwa. Nie udało się też stwierdzić, czy wpis miał charakter publiczny. - W ocenie materiału dowodowego duże znaczenie miała informacja, którą uzyskaliśmy od Facebooka. Powołując się na zapis w konstytucji Stanów Zjednoczonych, uniemożliwił nam uzyskanie informacji, które pozwoliłyby nam ocenić czy ten wpis miał charakter publiczny - tłumaczy rzecznik prokuratury Magdalena Mazur-Prus.

    Ewa Wójciak cieszy się z rozstrzygnięcia. - To lekcja amerykańskiej demokracji - mówi była dyrektor Teatru Ósmego Dnia.

    Wpis na koncie internetowym Ewy Wójciak wywołał oburzenie, zwłaszcza środowisk prawicowych. Artystka broniąc się twierdziła, że była to jej prywatna opinia.

    Jacek Kosiak/mk/int

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 5
    hetman 20.11.2015 godz. 07:40
    Na szczęście ta prymitywna komuszyca odeszła w niebyt jak oni wszyscy,uffff.........
    qqq 19.11.2015 godz. 18:08
    Hrabicz kęszycki to dno
    Facebook Zły Lokator 19.11.2015 godz. 17:14
    "Czerwony hrabicz" Marcin Kęszycki i jego pałac - czyli rozdwojenie jaźni Teatru Ósmego Dnia

    Znaleźliśmy w zasobach internetu relację z manifestacji, która odbyła się przed dwoma laty, kiedy to na komorniczej licytacji sprzedawana była zrujnowana kamienica u zbiegu ul. Szkolnej i Paderewskiego. Głównym mówcą podczas tej demonstracji był - pochodzący z hrabiowskiego rodu Kęszyckich - aktor Teatru Ósmego Dnia Marcin Kęszycki. Potępiał on osoby uczestniczące w legalnej licytacji budynku, w którym - nie pytając nikogo, a zwłaszcza właściciela o zgodę - zamelinowali się anarchiści.

    Ludzi publicznie wygadujących głupoty jest w naszym mieście wielu i aktor-hrabia Kęszycki nie zasługiwałby na szczególne opisywanie. Nawet nas zszokowała jednak wyjątkowa hipokryzja Marcina Kęszyckiego. W tym samym czasie bowiem, kiedy na ulicy w Poznaniu deptał prawo własności i krzyczał o prawie anarchistów do zajmowania cudzych nieruchomości, w internecie, razem z rodziną, wystawiał na sprzedaż pałac w Błociszewie.

    "Czerwony Hrabicz" nie zaproponował by anarchiści w jego opuszczonej, "wyczyszczonej" z dotychczasowych lokatorów, rodowej siedzibie urządzili sobie ośrodek spotkań twórczych, nie pomyślał o tym, żeby zasiedlić go "bezdomnymi inicjatywami" Bartka Bez Nazwiska, nie pomyślał żeby stworzyć tam miejsce wspierania lokatorów z czyszczonych kamienic, nie pomyślał żeby udostępnić pałacowe wnętrza gnieżdżącym się po ogródkach działkowych rodzinom romskim, które jak powszechnie wiadomo bardzo lubują się w pałacach. Do swojego pałacu hrabicz Kęszycki nie zastosował ideałów, które publicznie nakazuje stosować innym i najzwyczajniej w świecie wystawił pałac na sprzedaż za pieniądze...

    Znamienne jest to, że rodzina Kęszyckich straciła pałac w 1939 roku, po wojnie był przez dziesięciolecia remontowany i utrzymywany przez państwo polskie, a mieściło się w nim Sanatorium Rehabilitacyjne Poznańskiego Ośrodka Reumatologicznego ze Śremu. Hrabia Kęszycki pouczający innych, jak mają oddawać swoje nieruchomości anarchistom i domagający się by ich tam utrzymywali na swój koszt, nie wahał się wyrzucić schorowanych, leczących się w sanatorium ludzi, których nie stać na prywatną służbę zdrowia.

    Gdy rzecz dotyczy prywatnej kasy hrabicza Marcina Kęszyckiego, wtedy "zapomina" on o ideałach, których stosowanie zaleca innym.
    Wyższa kultura 19.11.2015 godz. 14:02
    Miejmy nadzieje, ze sprawa zostanie ponownie rozpatrzona i wydany sprawiedliwy wyrok. Osoba publiczna, zajmująca wysokie stanowisko kulturalne, powinna odpowiadać za swoje słowa.
    Genia 19.11.2015 godz. 12:29
    Myślę, że Wójcik zdążyła zmienić zdanie o papieżu. Jak na polsko-katolickie standardy to prawdziwy liberał i wolnościowiec.