Strażakom łezka się w oku kręci, bo żuk przywołuje wspomnienia. Na pocieszenie dostali nowy wóz strażacki. Samochód wystawiony na sprzedaż jest na chodzie, jest nawet w niezłej formie, szkoda tylko, że pali 16 litrów na setkę. Nowy właściciel nie będzie musiał zdrapywać czerwonej farby, ale strażacki kogut będzie zdjęty. Cena wywoławcza; 1000 złotych. Co ciekawe, żuk ma malutki jak na swoje lata przebieg - nieco ponad 25 tysięcy km.
Można przypuszczać, że chętnych do zakupu takiego cacka nie zabraknie.
