W tej chwili w ciągu doby przez Wronki przetacza się od 500 do 800 tirów. Już niebawem ta liczba co najmniej się podwoi, bo Samsung zapowiada uruchomienie nowych linii produkcyjnych. Tiry jadą przez centrum miasteczka. Jadą przez ulicę Mickiewicza. I właśnie mieszkańcy tej ulicy protestują.
Pod listem do burmistrza podpisało się dwieście osób, które przede wszystkim chcą obwodnicy. Łukasz Majchrzak, rzecznik prasowy burmistrza Wronek odpowiada, że rozmowy w tej sprawie już się toczą. - Wymaga to jednak czasu. Musi dojść do porozumienia na różnych szczeblach władzy, od samorządu wojewódzkiego, przez powiat, po gminę - tłumaczy Majchrzak.
Projekt drogi obwodowej jest gotowy. List protestacyjny mówi również o nim. Proponowany przez miasto przebieg obwodnicy ludzie nazywają "bzdurnym", bo droga - ich zdaniem - biegnie zbyt blisko domów. - Innej możliwości nie widzimy. Każdy dodatkowy kilometr, zwiększa koszty budowy, a na to nas nie stać - mówi rzecznik burmistrza.