We wschodniej Wielkopolsce jest bardzo dużo starych drzew, które są mniej odporne na panujące warunki.
"Wody brakuje od 2017 roku" – podkreśla Grzegorz Bąk z Nadleśnictwa Konin.
Jesteśmy na terenie, gdzie są potężne zakłady, które też wpływają na ilość wody w glebie. Ze względu na to, że mamy rozpoznane warunki glebowe i warunki wodne na danym terenie, dobieramy do każdego miejsca odpowiednie gatunki
Grzegorz Bąk dodaje, że drzewa posadzone 100-150 lat temu nie są przystosowane do obecnych warunków. Nadleśnictwo Konin stopniowo więc przebudowuje drzewostany w taki sposób, by były bardziej odporne na zmieniające się warunki klimatyczne.
Działamy w okresie około 100-120 lat i stopniowo będziemy go zamieniać. Oczywiście zostawiamy dolne piętro, zostawiamy drzewa, które są zdrowsze po to, żeby nie tylko tu rosły, ale też się obsiewały. Te wszystkie zadania, które wykonujemy w lesie, są na tyle modyfikowane, żeby to, co jest wartościowe i może stworzyć ten przyszłościowy, odporny drzewostan, zostało w lesie
– zapewnia Grzegorz Bąk.
Do każdego miejsca dobierane są odpowiednie gatunki drzew, np. rośliny wymagające większej ilości wody – dąb, świerk – sadzone są w obniżeniach terenu. Z kolei sosna czy brzoza mogą rosnąć w bardziej suchych miejscach, np. na wzniesieniach.