Niedawno mówiliśmy o wojnie między dwoma sąsiadującymi wspólnotami mieszkaniowymi w Gnieźnie - poszło o... metr parkingu. Czy taki spór to coś wyjątkowego, czy też wspólnoty mieszkaniowe rzeczywiście często mają podobne problemy: czy to w kontaktach między wspólnotami, czy też w gronie własnych członków?
W Gnieźnie od trzech lat spór między mieszkańcami dwóch bloków, kiedyś bloków spółdzielczych - dziś stanowiących odrębne wspólnoty mieszkaniowe - jedna wspólnota zrobiła parking a druga żąda udostępnienie tego parkingu. Druga strona ma też swoje argumenty - twierdzi, że sąsiadująca z ich blokiem wspólnota budując parking, zajęła pas gruntu należącego do miasta - o szerokości 1m 20cm. Czy wspólnoty żyją jak pies z kotem?
Kiedy powstawały wspólnoty w obu blokach - większość mieszkańców cieszyło się, że teraz będą czuli się prawdziwymi właścicielami i zadbają o swoją własność. Niestety - nie nad wszystkim potrafili zapanować, zabrakło wyobraźni? Dobrej woli? Wielu z Państwa żyje we wspólnotach mieszkaniowych - w blokach, kamienicach. Czy konflikty to rzadkość - bo wielu właścicieli bardzo chwali sobie działanie wspólnot.
Wspólnoty mają swoje zarządy, no i jeśli zarządzający wspólnotami nie potrafią się dogadać, to przekłada się to na indywidualne spory i kłótnie między sąsiadami, którzy stają się uczestnikami wojenki, żeby nie powiedzieć wojny. Wzór można brać z takich wspólnot, w których spory potrafią rozwiązywać - nawet odgradzając się płotem - można zachować dobre kontakty.
Czy lokatorów łatwo przekonać do wspólnych inwestycji? - Nieraz się jednak zdarza, że jeden, dwóch właścicieli może sprawiać ogromne problemy całej wspólnocie mieszkaniowej - mówi Marek Zygmunt, zawodowo zajmujący się w imieniu wspólnot administrowaniem budynkami.
Wspólnoty mieszkaniowe - ułatwiają czy utrudniają życie właścicielom mieszkań? Z jakimi problemami borykają się lokatorzy którzy wcześniej - jak dawni właściciele mieszkań w blokach spółdzielczych, czy kiedyś miejskich kamienicach - nie musieli sami decydować o remontach dachów, elewacji, czynszach i malowaniu klatki schodowej. A może właśnie to, że sami wreszcie dbają w swoją własność - dodaje im skrzydeł?