NA ANTENIE: Serwis informacyjny
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Wszystko się kręci wokół... grilla!

Publikacja: 02.05.2013 g.12:20  Aktualizacja: 02.05.2013 g.16:37
Poznań
Kiedy nadchodzi weekend majowy, rozpalamy grille. Mówi się, że grillowanie staje się narodowym sportem Polaków. Wielu z nas oblizuje się ze smakiem na myśl o przypieczonej, chrupiącej skórce, soczystym i pachnącym mięsie oczywiście spowitym chmurką charakterystycznego aromatu węgla. Być może jeszcze nie wszyscy Polacy grillują, ale na pewno jest to bardzo popularna rozrywka kulinarna i - jak się wydaje - zyskuje coraz większą popularność.
Studenckie grillowanie - Morasko - Jacek Butlewski
/ Fot. Jacek Butlewski

Spis treści:

    Grillowanie podobno podpowiada nam nasz pierwotny instynkt, a spotkania przy grillu zastępuje nam dawne spotkania przy ogniskach. Co Państwo robią przy grillu, jakie Polacy toczą rozmowy? Zwłaszcza w długi weekend. Co najlepiej wrzucić na ruszt, a czego należy się jak ognia wystrzegać?

    Chrupiące nóżki z kurczaka czy soczyste plastry karkówki to hity grilla. Grill jest dla wszystkich - zarówno dla biednych, jak i bogatych. Starszych i młodszych. Kobiet i mężczyzn. A do tego jedzenie z grilla - ma coraz bardziej wymyślne formy. Co wrzucamy na ruszt? Okazuje się, że wszystko - każde mięso można przyrządzić w taki sposób, by pieściło nasze podniebienie. Przypiec na grillu można nawet warzywa, więc przy grillu mogą się spotkać nawet wegetarianie!

    Jak to jest z grillowaniem w Polsce? Dlaczego ta tradycja, która pojawiła się u nas stosunkowo niedawno, tak szybko się przyjęła? O czym Polacy rozmawiają przy grillu? Czy to są biesiady towarzyskie, rodzinne, a może najlepszy jest grill we dwoje? Są tacy, którym grillowanie "nie pasuje". Nie każdy lubi takie imprezy, nie każdy lubi takie jedzenie - zwykle tłuste, często zbyt podpieczone, nawet zwęglone, zwykle bardzo pikantne. Ale są tacy, którzy noszą w sobie sentyment do "pieczystego z ogniska" i zawsze wspominają smak pieczonych ziemniaków w łupinach wyciąganych z gorącego żaru i jedzonych tylko z solą. Czy Polacy lubią i umieją piec na grillu? Co można robić, oprócz jedzenia, przy okazji takiej uczty? Co jest wyjątkowego w biesiadach przy grillu?

    Czy możemy grillować wszędzie? Okazuje się, że nie. Najwygodniej i najbezpieczniej jest rozpalić ruszt we własnym ogródku. Ale nie każdy ma swój skrawek zieleni. Próbujemy więc robić na łąkach, trawnikach, nad jeziorami. Ale trzeba uważać, bo czasami rozpalenie grilla w nieodpowiednim miejscu może skończyć się surową karą. Bezwzględnie nie wolno rozpalać grilla w odległości 100 metrów od lasu. Za taki pomysł możemy dostać mandat w wysokości 500 złotych. Ale nie tylko w sąsiedztwie lasów obowiązuje zakaz grillowania. Zanim rozstawimy grilla na balkonie czy pod blokiem, trzeba dokładnie przeczytać regulamin obowiązujący w miejscu zamieszkania.

    Czy Polacy umieją  zachować się przy grillowaniu i szanują tych, którzy akurat nie mają ochoty na znoszenie ataku zapachowego i - bardzo często - głośnych rozmów? Okazuje się, że grillowanie Polaków napędza gospodarkę. Każdego roku zjadamy i wypijamy przy tlących węgielkach ponad 6 miliardów złotych. Taka kwota robi wrażenie. Grill powinien być zdrowy. A skoro zapraszamy na te ucztę znajomych i rodzinę, warto zadbać o to, żeby każdy po biesiadzie dobrze się czuł. O porady dotyczące grillowania zapytaliśmy - dietetyka, Agnieszkę Rybarczyk. Warto postawić na wysoką jakość mięsa kupowanego na grilla - uczta przy ruszcie nie może być byle jaka. 

    A czy Nasi Słuchacze grillują? Czy szykujecie się Państwo do rozpoczęcia sezonu czy to już nastąpiło? Jakie potrawy lubicie najbardziej? Czy macie sekretne sposoby przygotowywania potraw na grillu? Co najlepiej wrzucić na ruszt, a czego należy się jak ognia wystrzegać?

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 8
    natalia 15.05.2013 godz. 13:45
    Odnoszę wrażenie, że wypowiadający się tu forumowicze to takie osoby ą ę, typu 'bułkę przez bibułkę', dumni z tego, że nie korzystają z wynalazku dla plebsu, jakim jest grill. Wrzucacie wszystkich grillujących do jednego wora, co jest bardzo krzywdzące. Ja lubię grillować, co nie znaczy, że należę do schematu grill-piwo-chamskie zachowanie. Kto mówi, że trzeba się ograniczać do byle jakiej kiełbasy czy karkówki? Piec można piersi czy skrzydełka z kurczaka, kaszankę, szaszłyki, ryby, warzywa (pieczone ziemniaki z gzikiem - palce lizać!) czy też pieczywo z dodatkiem ziół. A do tego na zagryzkę polskie pomidory, małosolne ogórki czy jakieś warzywne wariacje w postaci sałatek. Nie ma co oceniać wszystkich z góry. Co z tego, że przez godzinę czuć zapach dymu? Na dobre uwędzenie szynki w wędzarni potrzeba całego dnia, a kiełbasy trzech godzin - ilość dymu nieporównywalnie większa, unosząca się zdecydowanie dłużej, a jakie pyszności dzięki temu można zjeść...
    Moi drodzy, prostackie (jak twierdzicie) zachowanie grillujących nie wynika z tego, że gdzieś tam w tle imprezy majaczy grill, tylko z ich charakteru. Dym nie ma aż takiej mocy sprawczej, że z ludzi na poziomie zrobi chamów. Spróbujcie zatem kiedyś sami zaryzykować i pogrillować, żeby przekonać się, że żadna to ujma dla intelektu. Pozdrawiam.
    hetman 04.05.2013 godz. 07:44
    Jacek !!! Grilluje dzisiaj, a Ty ?
    Krzychu 02.05.2013 godz. 14:30
    moj pies nie zjadlby zarcia z glila , bo wie ze to smietnisko. takie jak z tych fast fudow . Szczytem chamstawa i glupoty jest rozplanie grila na balkonie , wspolczuje sasiadom takich kre ...now i glupoli , ktorzy griluja na balkonach domow wielorodz. To powinno byc ustawowo zakazane i karane .
    Jacek 02.05.2013 godz. 14:12
    grilowanie to poruta i obciach . jak mi ktos mowi ze bedzie grilowal to juz wiem z jakim łachmanem mam do czynienia. Jak mozna zreć te ( tanie zwlaszcza ) swinstwa z grlia. Przeciez to gliwlowanie jest bardzo , bardzo niedzdrowe dla zoładka , Taki jeden czy drugi jak sie naje takiego ochdstwa to [poznie pierdzi - gazownia z tylka - smierdzio dookola takiego cale dni . . Nasi przodkowie -pierwotni jedli grilowanie i dozywali 30 tki.

    Na grilu ( jak mowil Mariusz ) mozna tylko wlaozyc rybe lub warzywaka w foli , i to wtedy próży sie - jest uduszone.
    Jak widze te grile po ogrodkach dzialkowych - to obiach na calego .
    Lepiej nie chwealcie sie ze grilujecie - bo bedziecie zaliczeni do tych obciachowcow.
    dietetyk 02.05.2013 godz. 12:46
    A najlepiej jak jakiś mądry "wuja" rozpali grilla benzyną albo ropą i potem całe jedzenie tym paliwem śmierdzi. To typowe na grillu w Polsce.
    Aurelek 02.05.2013 godz. 12:45
    Ja w ogóle nie grilluję - nie lubię. To fatalne, tłuste w smaku jedzenie. Kiepskie. Grillowanie to kolejny dowód na to, że POlacy kompletnie nie znają się na gotowaniu, kuchni. Jedzą tłusto i niezdrowo. Gotować trzeba na parze a nie na śmierdzącym dymie.
    Upierdliwa 02.05.2013 godz. 12:42
    Nie mam nic do grilujących. Ale, jeśli na plaży, na granicy piachu i trawy rozkłada się towarzystwo z karkówką, to mam mord w oczach. Bo oni mają ochotę podymić, a że innym to przeszkadza, to niech uciekają... Nadziiałce mam przemiłych sąsiadów, którzy często robią grilla - ale kiedy zaczynają rozpalać urządzenie - uciekam, bo wolę wąchać ziemię i kwiatki.. Rozumiem - zdrowsze jedzenie, na powietrzu.. Cóż, jakoś ne mnie nie działa..
    Niko Janek 02.05.2013 godz. 12:32
    witam . kto tak naprawde griluje ? zazwyczaj CI ktorym nic nie chce sie robic ,Kielbaski , piwko , sex - kobitki i spiew . Przy tych grilach: smierrdzi na kilkometr -, pijanstwo i grubianstwo .. zazwyczaj same nugusy , pijaki , gr...ubasy itp. Z kad ta glupkowata moda na grilla pzryszla - ameryka ... Ja osobiscie griluje tylko 1 raz w roku i to od wieelkiego swieta. .

    Czy nie lepiej spedzac czas na turystyce - zdrowo i zapoznawczo Rajdy piesze i rowerowe polecam tym grubaskom ..