Po wyborze na urząd prezydenta Piły senatora Platformy Obywatelskiej, Piotra Głowskiego jest wakat w Senacie. Były marszałek Senatu, Tadeusz Rzemykowski z Piły wyliczył, że wybory uzupełniające kosztować będą przynajmniej 2 mln złotych oraz zajmą czas tysięcy ludzi - i wyborców, i członków komisji wyborczych. I to wszystko tylko po to, żeby nowo wybrany był senatorem przez pół roku.
Tadeusz Rzemykowski twierdzi, że jeżeli dojdzie do porozumienia najważniejszych partii w regionie i te wystawią jednego, wspólnego kandydata, to do głosowania nie dojdzie. Były wicemarszałek Senatu skierował do kierownictw i działaczy partii list otwarty i rozważenie jego propozycji.