48 i 46 latek są w stabilnym stanie. Trzeci mężczyzna w wieku 36 lat został wypisany do domu. Wszyscy mają poparzenia zewnętrzne górnych części ciała. Trafili do szpitala po tym jak buchnął im w twarz ogień, gdy otworzyli drzwi młyna węglowego. Byli przekonani, że dostało się do niego zbyt dużo węgla i ogień został przyduszony.
O zdarzeniu poinformowana została Państwowa Inspekcja Pracy. Kontrolę prowadzi też zespół powypadkowy, który ustali przyczyny zdarzenia i sprawdzi procedury.
red/szym