W czwartek spaliła się szafka sygnalizacji świetlnej. Przyczyną był ulatniający się gaz. Rzecznik spółki gazowniczej twierdzi, że mimo wyczuwalnego zapachu gazu, nie ma zagrożenia wybuchem. Nie potrafi jednak powiedzieć kiedy awaria zostanie usunięta. Ruchem na skrzyżowaniu kierują policjanci ale i tak tworzą się korki. Niełatwo mają też piesi.