Chodzi o zdarzenie z września ubiegłego roku w czasie budowy drogi krajowej na odcinku w pobliżu Kępna. Prokuratura zakończyła śledztwo w tej sprawie.
Właścicielowi firmy prowadzącej prace zarzucono, że dopuścił na budowę pracownika, który nie przeszedł instruktażu. Razem z właścicielem firmy na ławie oskarżonych zasiądzie kierowca ciężarówki, który nie zauważył znajdujących się na naczepie pracowników. Jeden wypadł z naczepy razem z płytami betonowymi i stracił nogę. Kierowcy grozi do ośmiu lat więzienia.