Diewczyna doprowadziła do tragicznego wypadku, w którym zginęło 5 osób. Teraz jest na oddziale intensywnej terapii konińskiego szpitala. 20-latka - zanim doszło do tragedii - była ze znajomymi w restauracji. Kiedy lokal zamknięto wsiadła do samochodu znajomego, który nie miał prawa jazdy. Pojechali na stacje benzynową po piwo. W drodze powrotnej zderzyli się czołowo z prawidłowo jadącym samochodem.
"Auto, którym jechali było w złym stanie technicznym, jednak jak stwierdził biegły, nie to było bezpośrednią przyczyną wypadku" - mówi szef prokuratury rejonowej w Kole- Lechosław Perz.
Nie wiadomo, czy 20-latka była trzeźwa. Wyniki badań jej krwi będą znane za 3 tygodnie. W niedzielmnym wypadku na prostym odcinku drogi zginęło 5 osób w wieku od 17 do 23 lat.