Długa kolejka w szpitalu. Ogromne zainteresowanie nową szczepionką przeciwko COVID
Polska chce też złożyć szybko wniosek o wypłatę pierwszej transzy z pozostałej, zablokowanej obecnie 60-miliardowej puli z KPO. Ma to być 7 miliardów euro.
Adam Szłapka powiedział, że minister sprawiedliwości Adam Bodnar pracuje nad konkretnymi rozwiązaniami, które byłyby do zaakceptowania przez Komisję Europejską.
Te działania są naprawdę bardzo konsekwentne. Myślę, że od wejścia do ministerstwa sprawiedliwości pan minister Bodnar pewnie pozostał przez cały czas i cały czas pracuje nad konkretnymi rozwiązaniami, a także nad ścieżką legislacyjną
- dodał minister Adam Szłapka.
Komisja Europejska do tej pory blokowała wypłatę pieniędzy z KPO dla Polski, bo domagała się gwarancji niezależności sądownictwa i oczekiwała konkretnych zmian w prawie. W sprawie uruchomienia wypłat premier Donald Tusk będzie rozmawiał jutro rano w Brukseli z przewodniczącą Komisji, Ursulą von der Leyen. Szef polskiego rządu jest w belgijskiej stolicy od wczoraj w związku z unijnym szczytem.
Poznański poseł PSL Jacek Tomczak podkreśla, że odblokowanie tych środków było jedną z obietnic wyborczych Trzeciej Drogi. "Cieszymy się, że te pieniądze zaczną niedługo pracować dla polskiej gospodarki, ale kamienie milowe i tak trzeba będzie wypełnić" - mówi Radiu Poznań Jacek Tomczak.
Te kamienie milowe będą prawdopodobnie teraz szybko po prostu wprowadzone, część z nich już zostało wprowadzonych, a część z nich dopiero będzie, więc to jest pewnie i tak to traktuję, jako akt dobrej woli do tego, żeby uruchomić te środki, natomiast wątpię, żeby ktoś z tych wymagań rząd polski zwolnił. I tak trzeba będzie te ustawy pilnie przyjąć
- mówi Tomczak.
Komisarz UE do spraw budżetu i administracji Johanes Hahn zapewnia, że poprze starania Donalda Tuska o odblokowanie unijnych środków.
"Widać, że sprawa blokowania przez Unię KPO była po to, aby wpłynąć na zmianę rządu w Polsce" - mówi Bartłomiej Wróblewski. Poznański poseł PiS uważa, że wstrzymywanie unijnych pieniędzy dla Polski i zapowiedź ich uruchomienia bez wprowadzania zmian w polskim prawie pokazuje, że od samego początku Komisji Europejskiej nie chodziło o spełnienie żadnych kamieni milowych, ale była to sprawa polityczna.
"To bardzo źle świadczy o Komisji Europejskiej" - mówi Bartłomiej Wróblewski.
To pokazuje, że Komisja Europejska używa instrumentów prawnych i finansowych, żeby wymusić zmiany polityczne w krajach członkowskich. To jest wbrew traktatom europejskim i stanowi ich naruszenie i pokazuje, że solidarność europejska jest fikcją i jakaś uczciwość w relacjach między państwami. Myślę, że jest to znak dla społeczeństw europejskich, że ich demokratyczny głos, wyrażany w wyborach, nie liczy się dla brukselskiej biurokracji i że w państwach europejskich mogą rządzić tylko ci, którzy dostaną akceptację Brukseli
- mówi Wróblewski.
"To jawnie niedemokratyczna praktyka, która wzmocni poczucie, że Komisja Europejska jest oderwana od potrzeb i przekonań wielu Europejczyków" - dodaje Bartłomiej Wróblewski i podkreśla, że nie wróży to dobrego i solidarnego rozwoju w Unii Europejskiej.
"To spełnienie obietnicy Donalda Tuska z kampanii wyborczej" - mówi Katarzyna Ueberhan o zapowiedzi unijnego komisarza, dotyczącej odblokowania Polsce pieniędzy z Brukseli. Poznańska posłanka Lewicy podkreśla, że była wola po stronie Komisji Europejskiej, aby te środki odblokować, ale poprzedni rząd nie chciał przywrócić w Polsce praworządności.
Parlamentarzystka podkreśla, że nowa koalicji rządząca ma gotowe projekty ustaw spełniające wymogi Komisji, ale nie wie, czy Donald Tusk pokazał je w Brukseli. "Uważam, że proces odblokowania środków musi być poparty konkretnymi działaniami" - mówi Katarzyna Ueberhan.
Wiem, że takie projekty ustaw mieliśmy. One nie zniknęły. Formalnie uległy dyskontynuacji ze względu na zakończenie poprzedniej kadencji Sejmu. Teraz wystarczy je po prostu złożyć jeszcze raz, a jest wola, żeby je złożyć i przeprocedować. Co do tego nie ma wątpliwości. Po stronie poprzedniego rządu po prostu takiej woli niestety, ze szkodą dla nas wszystkich, nie było
- mówi Ueberhan.
Komisarz UE do spraw budżetu i administracji Johanes Hahn mówi, że nie chodzi o natychmiastowy transfer miliardów, a raczej o odblokowanie środków. "Musimy znaleźć sposób procedowania" - dodaje komisarz.