W tej chwili pacjenci częściej zgłaszają się z przeziębieniem niż grypą.
- Przeziębienie tak, grypa nie.
- W ogóle nie choruję akurat na grypę
- mówią pacjenci.
Na razie nie widzimy wyjątkowego wzrostu zachorowań, aczkolwiek ten sezon właściwie teraz się zaczyna, bo to jest zawsze przełom roku i pierwsze miesiące Nowego Roku. Zawsze statystycznie to jest ten okres większego zachorowania
- mówi dr Eryk Matuszkiewicz.
Myślę, że to jest też związane z pogodą. To jest też związane z taką mądrością pacjentów. Część infekcyjnych pacjentów nosi maseczki. To też powoduje, że jednak mamy ograniczenie rozsiewu
- dodaje lekarz rodzinny Violetta Fiedler-Łopusiewicz.
Dr Eryk Matuszkiewicz i lekarz rodzinny Violetta Fiedler-Łopusiewicz mówią, że większej liczby zachorowań na grypę można się spodziewać w pierwszych miesiącach Nowego Roku - zwłaszcza po świąteczno-noworocznych spotkaniach.
W końcówce roku mniej jest w naszym regionie zachorowań na krztusiec i zakażeń RSV niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Wyraźnie spadła też liczba osób zarażonych koronawirusem. W przypadku tej choroby szczyt zakażeń przypadł na wrzesień i październik.