Okazało się, że to młody kierowca - mówi oficer prasowy policji w Wągrowcu Dominik Zieliński.
Kierujący BMW na rondzie przy ul. Kościuszki gdzie zawsze jest wielu spacerujących, urządzał sobie jazdę driftem. Policjanci pojechali tam nieoznakowanym radiowozem i zatrzymali kierowcę. Okazało się, że to 20-latek, który prawo jazdy miał od dwóch lat. Dostał grzywnę i 15 pkt karnych. Dodatkowo policja zabrała mu prawo jazdy, bo już wcześniej nałapał punktów za zbyt szybką jazdę i niestosowanie się do znaków drogowych. Suma punktów karnych (30 pkt.), jakie zdążył nazbierać od początku roku sprawiła, że stracił uprawnienia
- mówi Dominik Zieliński.
Po utracie uprawnień młody kierowca znów będzie musiał teraz zdawać egzamin na prawo jazdy.