Według prokuratury Władysław K. przyjął łapówki w 2006 i 2010 roku. W pierwszym przypadku miał wziąć 10 tys. zł w zamian za korzystne warunki wynajmu pomieszczeń gospodarstwa. W 2010 roku miał przyjąć co najmniej 11 tys. zł, w zamian za możliwość prowadzenia przez właścicielkę firmy gastronomicznej działalności na terenie hoteli Olimpia i Jowisz.
Władysław K. miał też pobierać po kilka złotych od każdego śniadania wydanego gościowi hotelowemu. Mężczyznę zatrzymano bezpośrednio po wręczeniu mu jednej z łapówek. Nie przyznał się do winy.