Problem jest duży - przyznają władze miasta i głowią się nad jego rozwiązaniem - mówi wiceprezydent Kalisza Dariusz Grodziński. - Infrastruktura, którą teraz mamy, dopuszcza tylko taki nabór. Są ograniczenia co do liczebności grup - wyjaśnia.
Sprawę skomplikowało również to, że rodzice 5 i 6-latków mając wybór w większości pozostawili dzieci w przedszkolach i nie posłali swoich pociech do szkół- mówi dyrektor Przedszkola nr 12 Renata Janczak. Jak przekonują dyrektorzy szkół - placówki są przygotowane na przyjęcie maluchów do zerówek. Pod koniec maja włądze oświatowe chcą spotkać się z rodzicami 5 i 6 latków, którzy wahają się jeszcze z podjęciem decyzji. W tym roku do przedszkoli przyjęto dwa tysiące dwustu małych kaliszan.