Wraca do Polski... dla Falstaffa
- Każda z nich kosztuje 300 złotych, ale taki wydatek się opłaci - mówi prezes przedsiębiorstwa Zbigniew Szymczak. - Kradzieże staną się niemożliwe - dodaje. Zdarza się, że użytkownik zatrzymuje wodomierz posługując się ściskiem stolarskim.
W ubiegłym roku na kradzieży wody przyłapano kilkanaście osób. Ze wszystkimi PWiK zawarł ugody. Radiowe nakładki zamontowano na razie u połowy odbiorców w Koninie.