Kiedyś stacjonowała tam armia pruska, teraz kamienice służą studentom
Pod koniec ubiegłego roku mężczyzna brutalnie pozbawił życia młodszego o dwa lata sąsiada. Prokuratura przesłała do sądu akt oskarżenia.
Oskarżony poprosił ofiarę o pożyczkę w trakcie spotkania przy butelce i spotkał się z odmową - mówi rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Łukasz Wawrzyniak.
Wtedy panowie się posprzeczali się. Oskarżony wyszedł na chwilę z tego mieszkania. Potem wrócił do niego, ale już z maczetą, którą zadał kilka ciosów swojemu sąsiadowi. Doprowadził do jego śmierci. A potem zabrał mu pieniądze, kartę bankomatową i dowód osobisty. Oskarżony zasadniczo przyznaje się do popełnienia przestępstwa. W kolejnych swoich wyjaśnieniach, także podczas eksperymentu procesowego, swoje wyjaśnienia modyfikował. Oświadczył, że nie chciał zabić sąsiada, a także, że nie dokonał na jego szkodę rozboju
- mówi Łukasz Wawrzyniak.
Mężczyźnie grozi dożywocie.