Poprzedni wyrok 15 lat więzienia dla oskarżonego uchylił Sąd Apelacyjny, bo w składzie zasiadał tak zwany neosędzia. Dlatego sprawa zabójstwo w poznańskim autokomisie ruszyła od nowa.
Właściciel autokomisu zginął od ciosu siekierą w głowę. Do śledztwa - początkowo umorzonego - wrócili policjanci z Archiwum X. Zatrzymany w tej sprawie Wojciech W. początkowo przyznawał się do winy. Teraz te wyjaśnienia odwołał.
Z tego miejsca oświadczam, że nie popełniłem tego czynu
- mówił dziś w sądzie.
Prokurator Aneta Chamczyńska-Penkala jest przekonana o winie oskarżonego. Jej zdaniem motywem zbrodni była chorobliwa zazdrość.
Był osobą zaborczą i chorobliwie zazdrosną o swoje partnerki i ta właśnie chorobliwa zazdrość doprowadziła do wydarzeń, które miały miejsce w 2000 roku
- podkreśliła prokurator.
Partnerka zamordowanego mężczyzny została potem żoną oskarżonego.
Obrońca Wojciecha W. adwokat Agnieszka Chwiałkowska wniosła o uniewinnienie wskazując, że świadkowie nagle po latach zaczęli wskazywać na oskarżonego jako winnego zabójstwa.
Przez 23 lata nikt o tym kompletnie nie mówił, nikt takiej informacji organom ścigania nie przekazał
- mówiła adwokat.
Dożywocia dla oskarżonego chce także matka zamordowanego.
Sąd Okręgowy ogłosi wyrok 9 lutego.