Sprawa jest poważna, bo to teren objęty kwarantanną w związku ze wściekłym nietoperzem. I sarna też mogła być chora. Ale żeby to stwierdzić trzeba ją zbadać. Tymczasem ktoś sprzątnął sarnę sprzed placówki. Przed południem szkoła powiadomiła inspektorów weterynarii o znalezionym zwierzęciu. Zanim jednak inspektorzy przyjechali - sarna zniknęła.
synk/szym