Paradzie dudziarzy, która co roku jest organizowana w innym mieście, zawsze towarzyszy charytatywna akcja. Tym razem Pipefest to dzień solidarności z poznańską fundacją "Barka". Jej wolontariusze zbierali datki na utworzenie Funduszu Przedsiębiorczości Społecznej. "Chcemy poręczać przedsięwzięcia spółdzielni socjalnych" - mówi Żaneta Przepiera z Barki. Tłumaczy, że takie spółdzielnie zakładają z reguły ludzie długotrwale bezrobotni, więc trudno im znaleźć poręczycieli.
Na Starym Rynku odbyła się licytacja na rzecz Barki. Aukcje - między innymi pióra żony prezydenta Anna Komorowskiej i książki z dedykacją przewodniczącego Parlamentu Europejskiego prof. Jerzego Buzka - trwają też na Allegro. W niedzielę dudziarze rozjadą się po Wielkopolsce. Będą grać między innymi na dożynkach.
Dudziarze spotkali się w Poznaniu, bo Wielkopolska dudami stoi. W naszym regionie występuje aż pięć z ośmiu odmian polskich dud. Zbąszyń ma szkołę muzyczną z klasą instrumentów kozłowych. W Poznaniu działa najstarsza kapela dudziarska w Polsce. W poznańskim Muzeum Instrumentów Muzycznych znajduje się największa kolekcja dud w Polsce.
W trzecim Europejskim Zlocie obok kapel dudziarskich i koźlarskich z Wielkopolski, uczestniczą górale z Zakopanego i Suchej Beskidzkiej oraz dudziarze z Białorusi, Słowacji, Rumunii, Bułgarii i Anglii.
W sobotę na Starym Rynku w Poznaniu można było można posłuchać szkockich marszów wojskowych. Pierwszy raz w historii parady wzięli w niej udział dudziarze grający na innych dudach niż szkockie.