Z problemem walczą samorządy w całym kraju. Najbardziej zdenerwowali się chyba radni Wrocławia, którzy dwa tygodnie temu wprowadzili zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach położonych w centrum ich miasta. Prohibicja ma obowiązywać od godziny 21 do 6 rano. Dotyczy to tylko sklepów, już nie restauracji czy pubów. Urzędnicy ze stolicy Dolnego Śląska mają nadzieję, że dzięki temu w nocy, w śródmieściu będzie bezpieczniej. Jedni się cieszą, inni protestują. Uchwałę radnych z Wrocławia sprawdza teraz wojewoda, jeżeli nie będzie w niej żadnych błędów prawnych, to zacznie obowiązywać w sierpniu. Czy podobny zakaz mógłby zostać wprowadzony w Poznaniu? Adam Michalkiewicz zapytał o to radnego Michała Tomczaka, przewodniczącego komisji zdrowia i polityki społecznej.
Czyli poznańscy radni - przynajmniej niektórzy - podchwycili pomysł Wrocławia. Tam o wprowadzenie takiego zakazu wystąpił prezydent miasta, poparli go radni należący do klubu prezydenckiego. Inni radni mieli wątpliwości. Protestowali też właściciele sklepów, którzy boją się znacznego spadku wpływów a nawet bankructwa. Natomiast z nowych przepisów cieszą się mieszkańcy centrum Wrocławia. Czy prezydent Poznania Ryszard Grobelny, wzorem Rafała Dutkiewicza, będzie chciał wprowadzić prohibicję w nocnych sklepach?
Mamy problem z pijakami - przyznaje rzecznik straży miejskiej w Poznaniu Przemysław Piwecki. Jednak, jak zapewnia, strażnicy miejscy mają możliwości karania takich osób i robią to skutecznie.
Czy nocne sklepy, sprzedające alkohol w centrum Poznania, mogłyby stracić zysk czy też raczej zyskać spokój? Nasz reporter, Krzysztof Szymko, zajrzał do jednego z takich sklepów. Jeśli nie zakaz sprzedaży alkoholu w nocnych skepach, to jak rozwiązać problem tych, którzy piją i rozrabiają po alkoholu? Sporo od nich wysłuchują sprzedawcy w sklepach nocnych. Zapytaliśmy o to, czy mają problem z klientami kupującymi alkohol.
W Poznaniu nie będzie inaczej niż we Wrocławiu. Tam niektórzy radni mieli wątpliwości co do zakazu nocnej sprzedaży alkoholu. Poznańscy radni też nie są przekonani, że to skuteczne rozwiązanie - chociaż nie mówią "nie". Adam Michalkiewicz rozmawiał z radną Lidią Dudziak.
Kto chce pić alkohol w nocy i tak pewnie znajdzie na to sposób. Przepis można obejść, tak jak na każdy inny zakaz. W Poznaniu jest też problem picia alkoholu z butelek schowanych w papierowych torebkach. Poznańska straż miejska przyjmuje założenie, że każdy kto pije napój z takiej torebki spożywa alkohol. I wypisuje mandat, najczęściej 100-złotowy. Co jednak, gdy strażnicy pomylą się i okaże się, że w zasłoniętej papierem butelce nie ma alkoholu? Wyjaśnia to Przemysław Piwecki rzecznik straży miejskiej w Poznaniu.
Czy takie zachowania jak picie alkoholu w bramach i parkach, da się w ogóle ukrócić? Czy nocna prohibicja - zakaz sprzedaż alkoholu w sklepach w centrum miasta - do dobry pomysł ? Czy Poznań powinien skorzystać ze wzoru Wrocławia? Czy też raczej to działanie bez sensu, które przyniesie więcej szkody niż pożytku? We Wrocławiu radni wpadli jeszcze na inny pomysł - wprowadzono również przepis, że wysokoprocentowe trunki mogą sprzedawać jedynie sklepy, które mają zainstalowany monitoring, zarówno w sklepie, jak i przed nim, na zewnątrz. Zakaz sprzedaży w nocnych sklepach? Może więcej patroli i skuteczniejszych kar? A zdania w tych sprawach i tak będą podzielone. Co o pomyśle radnych Wrocławia sądzą Nasi Słuchacze? Czy pomysł sprawdziłby się w Poznaniu? Poznańscy radni zajmą się sprawą we wrześniu.