Referendum przebiegało spokojnie. Wzięło w nim udział ponad 93 procent uprawnionych. Zmobilizowała ich informacja przekazana przez Agencję Rozwoju Przemysłu o poszukiwaniu dla kopalni inwestora. Górnicy nie chcą dopuścić do tego aby ich zakład trafił w prywatne ręce. Uważają, że doprowadziło by to do zwolnień. Powołują się na sytuację w kopalniach Konin i Adamów, gdzie po prywatyzacji pracę ma stracić około 300 osób.
- Teraz, kiedy mamy wsparcie całej załogi założymy spółkę i opracujemy strategię. Możemy liczyć na pomoc prawników i innych fachowców - mówią związkowcy. Nie chcą na razie zdradzić skąd wezmą pieniądze na wykup akcji swojego zakładu. Chodzi o miliony złotych. W ostatnim czasie tylko pracownicy jednej z ponad 150 należących do Agencji Rozwoju Przemysłu firm zdecydowali się na taki krok.