Jak powiedział nam rzecznik Sądu Okręgowego w Poznaniu Jarema Sawiński według sądu nie ma obawy, że zatrzymani będą chcieli zastraszać świadków - a tego obawiał się prokurator. Prokuratura zamierza odwołać się od decyzji sądu, który zastosował jedynie poręczenie majątkowe - w wysokości 20 tysięcy i dwa razy po 10 tysięcy złotych.
Oszuści, posługując się sfałszowanymi dokumentami, podszywali się pod istniejącą firmę transportową i na europejskiej giełdzie transportowej licytowali zlecenia. Odbierali u zleceniodawców partię kuchenek mikrofalowych, opon, płyt indukcyjnych czy telewizorów, a potem znikali z towarem.