Najszybciej do porozumienia doszły Platforma i Lewica. Pozostałe dwa kluby - PiS oraz Jeszcze Więcej dla Poznania nie zgadzają się na warunki, które postawił największy klub Platformy Obywatelskiej.
Chodzi nie tylko kto ma zostać trzecim wiceprzewodniczącym rady, ale także kto ma przewodniczyć komisjom tematycznym. Przewodniczący klubu radnych PO Marek Sternalski uważa, że klub Jeszcze Więcej dla Poznania mając prezydenta, w radzie miasta nie może domagać się wielu stanowisk. - PO, mając 17 radnych, w radzie miasta nie rozpoczęła rozmów o objęciu funkcji wiceprezydenta przez kogoś z naszego klubu. Pamiętajmy, że klub Jeszcze Więcej dla Poznania ma prezydenta i czterech wiceprezydentów ze swoich szeregów - powiedział.
- Nie zgodzimy się na marginalizację, bo chcemy być w radzie miasta aktywni. Mówimy "nie" warunkom postawionym nam przez Platformę - powtarzał dziś wielokrotnie przewodniczący prezydenckiego klubu, Wojciech Wośkowiak.
Zdaniem radnych Prawa i Sprawiedliwości styl negocjacji, które narzuciło PO to naruszenie dobrych obyczajów, które panowały w poznańskiej radzie. Na znak protestu, z walki o funkcję wiceprzewodniczącego rady wycofał się Michał Grześ.