Koniec wożenia pacjentów. Gnieźnieński szpital zyska ważny sprzęt
Przypomnijmy - do zbrodni doszło w lipcu ubiegłego roku, w domu ofiary, Fryderyka K. Jego częściowo zmumifikowane ciało policjanci odnaleźli dopiero prawie dwa miesiące później.
W październiku na policję zgłosił się sam Krystian C. Przyznał się do zabójstwa znajomego. Obaj mężczyźni mieszkali razem od czerwca, a Krystian C. pomagał koledze w remoncie domu. Fryderyk K. zginął po uderzeniach w głowę twardym narzędziem. Po zbrodni Krystian C. ukradł kartę bankomatową ofiary i próbował wypłacać z niej pieniądze oraz płacić w sklepach.
W maju tego roku Sąd Okręgowy w Koninie skazał go na 15 lat więzienia. Jednak Sąd Apelacyjny w Poznaniu zaostrzył wyrok - do 20 lat pozbawienia wolności.