Lech : GKS - tylko remis w Poznaniu
Żandary wyruszają po mszy św. w miejscowym kościele, około godz. 9.00. Odwiedzają każdy dom, składają gospodarzom życzenia, starszych zraszają, a młodszych polewają wodą. Smarują też odwiedzanym twarze specjalnie przygotowaną mazią. W zamian otrzymują drobny poczęstunek.
Kulminacją obrzędu jest tradycyjnie zdobywanie komina miejscowej piekarni przez babę i kominiarza. Po wejściu na komin oczom widzów ukazują się majtki baby, na których narysowany jest diabeł. Zdobycie komina ma odpędzić złe duchy. Według etnografów, tradycja żandarów znana jest od zakończenia I wojny światowej, nie jest jeszcze znana geneza tego zwyczaju.
(PAP)