Znaczne przekroczenia norm wykryły w ciągu ostatnich trzech dni stacje pomiarowe Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska. Pył PM 10 jest groźny, bo jego ziarenka są tak małe, że przenikają w głąb płuc.
Przyczyną wzrostu ilości tego pyłu są rozpalane teraz piece opalane węglem, spaliny emitowane przez samochody i brak wiatru. Nie najlepiej sytuacja wygląda też w innych miastach Wielkopolski, gdzie także w powietrzu jest za dużo pyłu - np. w Pile i w Kaliszu.
Inspektorzy ochrony środowiska od 2 listopada odnotowują wzrost stężeń pyłu. Od trzeciego listopada znaczące przekroczenia dobowe. Chwilowe sięgały nawet 200 mikrogramów (przy normie 50 mikrogramów na metr sześcienny). W Poznaniu stacje pomiarowe znajdują się m.in. przy ulicy Polanka i przy Ogrodzie Botanicznym na Ogrodach. Dziś sytuacja się nieco poprawiła, bo lekki wiatr przewiewa pył.
Wojciech Chmielewski/mk/int