- Prokuratura wykorzystała opinię biegłego z dziedziny pismoznawstwa. Na wykazach osób popierających wpisano dane co najmniej 20 osób - powiedział nam z-ca Prokuratora Okręgowego w Ostrowie Janusz Walczak
Doniesienie w tej sprawie jeszcze przed wyborami złożył jeden z mieszkańców, który twierdził, że mimo, iż swojego podpisu nie składał, to jego dane są na liście. Za sfałszowanie podpisów kobiecie grozi do 5 lat więzienia. Śledztwo w tej sprawie trwa. Po zakończeniu postępowania, o wynikach zostanie powiadomiona Państwowa Komisja Wyborcza.