Anonimowa grupa pracowników twierdzi, że znajomi prezesa bezpłatnie jedzą i piją w salonie VIP. Portal pisze też o wątpliwościach wokół zakupu samochodów i powstania farmy fotowoltaicznej.
Autorzy listu sugerują też tworzenie na lotnisku fikcyjnych stanowisk pracy. Lista zarzutów jest długa. Ich zdaniem delegacje, na które jeździ szef portu, w rzeczywistości są prywatnymi wyjazdami na golfa.
Cytowany przez Onet prezes Grzegorz Bykowski odpowiada, że zarzuty to manipulacje i bezpardonowy atak na niego. Zaprzecza, że tylko w 2024 roku spółka zapłaciła ok. 180 tysięcy złotych za bezpłatne usługi dla VIP-ów. Odpiera też inne zarzuty. Grzegorz Bykowski uważa, że za sprawą stoją zwolennicy byłego prezesa lotniska Mariusza Wiatrowskiego.
Lotnisko ma trzech właścicieli, w tym miasto Poznań i samorząd województwa. Prezydent Poznania i wicemarszałek województwa, choć mają dobre zdanie o prezesie, to zapowiadają kontrole.
Do sprawy wrócimy w Wielkopolskim kalejdoskopie Radia Poznań po godzinie 15:30.