Gdy dzieci są na wycieczce...
Mężczyzna został zaatakowany w centrum miasta w listopadzie ubiegłego roku. Według prokuratury, było to pobicie na tle rasistowskim. W tej sprawie dwóch oskarżonych dobrowolnie poddało się karze. Trwa proces trzeciego, który nie przyznaje się do udziału w bójce. Skazany już w tej sprawie Michał N. nie pamięta, czy oskarżony prowokował do bójki.
Innego zdania jest prokurator Monika Rutkowska. - Inni świadkowie widzieli co innego. Mówią, że aktywnie uczestniczył w zdarzeniu, że zachęcał do zadawania uderzeń i większej agresji. Według naszej doktryny jest to udział w pobiciu - mówi. Prokuratura chce dla oskarżonego kary ograniczenia wolności, która polegałaby na wykonywaniu prac społecznych.
Według przesłuchanego dziś Michała N. również poszkodowany prowokował do bójki. - Byliśmy trochę pod wpływem alkoholu. Boję się Syryjczyków i słownie ich zaczepiłem. On mi odpowiedział. Wtedy wypuściłem prosty cios i on padł przy policjantach. Tego bardzo żałuję i za to przeprosiłem.
Skazany wcześniej Patryk K. nie stawił się do więzienia. Zostanie za nim wysłany list gończy. Skazany Michał N. wnioskuje o odroczenie kary ze względu na rodzinę, którą musi się opiekować.
Maciej Kluczka/mk/szym