Poprzedni przetarg miał się odbyć 2 września. Nie odbył się, bo w ostatniej chwili wycofał się jedyny oferent. Władze Mosiny tłumaczyły wtedy, że inwestor wystraszył się szumu wokół sprzedaży ziemi w Rogalinie. Burmistrz Mosiny Zofia Springer tłumaczy, że "ta ziemia jest przeznaczona do sprzedaży, a budowa tam domów to naturalny rozwój wsi". Burmistrz liczy na wpływ do budżetu ponad dwóch milionów złotych i chce, aby wszystkie działki kupił jeden deweloper, bo to zapewni temu terenowi - infrastrukturę, której obecnie nie ma.
Mieszkańcy Rogalina nazywają sporny teren ziemią sołecką i chcą, aby zbudować tam obiekty publiczne. Przeciwnicy budowy domów mieszkalnych dowodzą, że zaburzy to historyczny układ wsi, stworzony przez rodzinę Raczyńskich.